Napój Frugo (lulo, passiflora) – Demaskuj jedzenie

frugoFrugo jest to marka napojów owocowych, która pojawiła się w Polsce w 1996 roku, stworzona przez rzeszowską firmę Alima Gerber z przeznaczeniem dla młodych konsumentów w wieku 14 – 28 lat, natomiast obecnie od 2011 należy do Food Care. Frugo oferuje kilka smaków, dziś zdemaskuje frugo mocno zielone. 

Na drugim miejscu, zaraz po wodzie, głównym składnikiem jest zagęszczony sok jabłkowy – trochę dziwne, że nie widnieje wśród owoców na obrazku etykiety. Potem mamy cukier i zagęszczony sok cytrynowy, następnie zagęszczony sok z owoców passiflory.

PASSIFLORA

W ramach ciekawostki można powiedzieć, że słowo passiflora pochodzi od słów łacińskich passio – cierpienie co odnosi się do tego, że roślina wyglądem przypomina narzędzia męki Chrystusa i inne elementy symboliki chrześcijańskiej, drugi człon słowa pochodzi od słowa flos – czyli kwiat. Do rodzaju Passiflora, czyli męczennicy należy wiele gatunków mających jadalne owoce jak np. słodka granadilla, marakuja czy męczennica krwista. Pochodzi z Ameryki Południowej i Środkowej; jest to owoc o aromatycznym zapachu i słodko-kwaśnym smaku. Passiflora źródłem m.in. witaminy C, betakarotenu, potasu i żelaza.

W Frugo mocno zielonym mamy też zagęszczony sok z kiwi, który uznany jest za superfood, w napoju występuje również przecier z owoców lulo, który widnieje na opakowaniu, co ma chyba błędnie sugerować, że jest to główny składnik.

LULO

Lulo zwane też naranjilla (czyli mała pomarańcza – nazywana tak przez Indian) jest rośliną z rodziny psiankowatych uprawianą w Andach. Pomarańczowe owoce lulo są zazwyczaj wielkości dużego pomidora. Raczej nie nadaje się do bezpośredniego spożycia, ze względu na to, że ma kwaśny smak. Najbardziej popularne zastosowanie lulo jest w postaci soku. Lulo zawiera m.in. witaminę C, A, witaminy z grupy B oraz fosfor, wapń i żelazo.

W składzie Frugo mamy stabilizator pektynę, czyli E 440 – jest to kwasowy polisacharyd występujący naturalnie w wielu owocach, a na skalę przemysłową produkuje się go z pulpy jabłkowej i skórki pomarańczy. Nie określono dziennego spożycia, ale w dużych ilościach stwierdza się możliwość problemów  jelitowych.

W napoju frugo jest też przeciwutleniacz kwas askorbinowy o aktywności witaminy C – jako dodatek do żywności określa się go jako E 300. Duże dawki mogą powodować erozję zębów, zawroty głowy, wymioty, biegunka i mogą przyczyniać się do powstania kamieni nerkowe.

Zielony barwnik w frugo stanowią kompleksy miedziowe chlorofiliny, którego dopuszczalne dzienne spożycie określa się na 15 mg/ kg ciała. Jako dodatek do żywności oznacza się go jako E141 – chlorofilina jest organicznym związkiem chemicznym, pochodną chlorofilu, otrzymuje się go z traw, pokrzyw i lucerny. Barwnik ten jest uznany za bezpieczny, jednak w połączeniu z wysokim spożywaniem produktów zawierających miedź, może nasilać odkładanie się miedzi we krwi.

Jak widać skład Frugo jest bardzo przyzwoity – zagęszczone soki owocowe, przecier owocowy, brak sztucznych dodatków to duży plus, poza tym zaletą jest szklane opakowanie Frugo przyjazne środowisku. Przyczepić można się do cukru z trzeciej pozycji w składzie, którego lepiej dla zdrowia unikać – dodany jest pewnie, żeby zminimalizować kwaśny smak soków owocowych. A propo kwasowości warto wspomnieć o możliwości erozji zębów w wyniku działania kwasów owocowych. Pamiętajmy zatem o ich neutralizacji przez płukanie zębów wodą lub mlekiem i wstrzymaniu się z umyciem zębów do minimum pół godziny, choć najlepiej godzinę lub dłużej, gdyż zęby po kwasie są rozmiękczone i osłabione, przez co podatne na uszkodzenia. W celu zminimalizowania niekorzystnego wpływu na szkliwo przez zawarte kwasy i cukry w napoju można go pić przez słomkę lub rozcieńczyć z wodą pół na pół.

Ogólnie napój Frugo (lulo, passiflora) oceniam bardzo pozytywnie za skład i smak, cena jednak jest dość wysoka. Zapraszam do następnych artykułów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.